Grudniowe przyjemności / blogmas 2017
Dotąd do kiedy pracowałam w handlu Grudzień był dla mnie ciężkim okresem. Tak naprawdę zaczynało sie juz pod koniec listopada i trwało do samiutkiej wigilii. Przez lata pracując w firmie zewnętrznej obsługującej hipermarkety naoglądałam się wiele. Bitwa o karpia, wielogodzinne kolejki za karpiem. Rzucanie towaru, którego się odwidziało byle gdzie, nawet pod półkę.. Najlepiej tak, aby pracownik miał późnej trudność znaleźć... Pal licho jeżeli to nie była żywność, ale niestety często, gęsto była to żywność. szybko psująca się. typu ryby. Często musieliśmy szukać źródła smrodu. I owszem znajdowaliśmy w jakimś garnku, pod regalem, w wycieraczkach i wielu podobnych miejscach.


