Alergia krzyżowa, czyli co wspólnego ma świnka z kotkiem

Alergia — Przez lata myślałam, że ten temat mnie nie dotyczy. Niestety to się z czasem zmieniło. Jestem alergikiem. Trwało to aż 8 długich lat, zanim poznałam przyczynę tego, co mi tak naprawdę jest. 8 lat zmagania się z koszmarem. Zmagania się z koszmarem, jakim jest przewlekła pokrzywka, świąd i pieczenie skóry, obrzęki i ból. Wzięłam kilogramy przepisanych leków antyhistaminowych, sterydów, a wizyty na SOR-ze były na porządku dziennym. Odwiedziłam kilkunastu lekarzy, zrobiłam mnóstwo badań i tych zleconych na NFZ, jak i zdecydowałam się zrobić badania prywatnie. W końcu jeden z lekarzy się nade mną zlitował i dał mi skierowanie do szpitala. Trafiłam do centrum leczenia pokrzywek. Przez jakiś czas po wyjściu miałam trochę lżej. Wykryto u mnie m.in. alergie na sierść kota. Wkrótce problem pokrzywki powrócił. Błądziłam w tunelu. Zaczęłam czytać mnóstwo artykułów na temat alergii, aż któregoś dnia natrafiłam na pojęcie alergii krzyżowej. To był przełom. Poznanie pojęcia — co to jest alergia krzyżowa, to był klucz. Światełko w tunelu, które okazało się zbawieniem. Dziwne, że żaden z lekarzy nie wspomniał mi, że może to u mnie wystąpić... W tym wpisie opisze. Moje zmagania z chorobą, moją historię alergii. Postaram się odpowiedzieć na pytanie, co to jest alergia krzyżowa oraz czego unikać do jedzenia w alergii krzyżowej na mięso wieprzowe. Wbrew pozorom, nie jest to tylko mięso wieprzowe. To by było zbyt proste... Alergia krzyżowa o niej się mówi niewiele. W tym poście chciałabym Wam przybliżyć, co to jest alergia krzyżowa, skąd się bierze, co unikać, gdy jesteśmy uczuleni na mięso wieprzowe? To będzie długi post, najdłuższy, jaki kiedykolwiek tutaj napisałam. Chciałam tutaj zawrzeć jak najwięcej informacji.
  
jak-wygląda-alergia-krzyżowa






Alergia krzyżowa, czyli co wspólnego ma świnka z kotkiem 

 

Zacznijmy od początku. Alergia na sierść kota jest częstą przypadłością. Najczęściej diagnozowana jest u małych dzieci. Mówi się, że obcowanie z kotem od małego dziecka ma mieć zbawienny wpływ na dziecko. U mnie to się nie sprawdziło. Jestem alergikiem, pomimo że u mnie w domu od zawsze były koty. 

Pierwsze epizody pokrzywki pojawiły się u mnie jakieś 10 lat. Jednak wtedy jakość specjalnie się nimi nie przejęłam. Ot jakaś tam wysypka. Pewnie od wody, która jest za mocno chlorowana. Jednak z miesiąca na miesiąc było co raz to gorzej. Wysypka zaczęła pojawiać się regularnie. Do tego doszedł świąd i opchnięcie. Woda zaczęła gromadzić się w kostkach stóp. Było widać, że coś jest nie tak. Stałam się częstym gościem SOR, gdzie za każdym razem aplikowano mi zastrzyki odczulające. 

Po którymś z kolei epizodzie dostałam skierowanie do alergologa. Poszłam do niego na NFZ. Tak się po latach zastanawiam, może to był błąd, może powinnam iść prywatnie... Pani dr, która obecnie jest już na emeryturze, jakoś tak specjalnie się nie przejęła moimi dolegliwościami. Dostałam skierowanie na testy, jednak one nie wyszły. Jestem uczulona na nikiel, a igła, którą wykonuje się testy, jest z niklu. To zafałszowało obraz. I tak z testów nie wyszło nic. Bo gdyby tak patrzeć na testy to byłabym uczulona na wszystko, także na współczynniki, które mają być puste. Pani dr zastanawiała się czym zamienić igłę do nakłuwania, skoro niklowa mnie uczula. Nic nie wymyśliła. Tak sobie teraz myślę, może wykałaczka by się nadała do tego celu.

Kolejnym krokiem było zrobienie testów płatkowych. Niestety, aby zrobić testy płatkowe, muszą być spełnione dwa warunki. Po pierwsze nie można przed testami brać żadnych leków na alergię i musi być chłodno na dworze, bo inaczej alergeny spłyną. U mnie przez pewien czas pierwszy warunek był nie do spełnienia. Ostre epizody pokrzywki się nasiliły. Konieczne były zastrzyki odczulające. Koniec końców po jakimś czasie udało mi się zrobić testy. Potwierdziły one to, co już wiedziałam — jestem uczulona na nikiel. Zalecono mi stosowanie diety — unikającej produktów zawierających nikiel. Co jest praktycznie nie do uniknięcia, gdyż nikiel jest wszędzie.

Pokrzywka, opuchnięcia dalej nie znikały. Miałam wrażenie, że robi się co raz to gorzej. Zwłaszcza dokuczał mi świąd. Tutaj nie pomagały żadne kremy lub maści. Musiałam brać leki antyhistaminowe i sterydy. Łykałam te tabletki, jak dzieci cukierki. A pokrzywka, jak była tak była. Byłam sfrustrowana. Chciałam poznać przyczynę. Ileż można brać tych tabletek? Ileż można przyjmować sterydów? Alergia jak była, tak była. Nic nie pomagało. Wiecie co było najgorsze w tym wszystkim, że lekarze poprzepisywali mi różne tabletki i kazali je brać. Takie leczenie oczywiście zaprocentowało spektakularnym przytyciem Z rozmiaru 38/40 na rozmiar 46 i to w bardzo krótkim czasie. Niektórzy lekarze na wizytach mówili, że przez to ze jestem otyła to mam problem z... alergią. 

Najgorzej było latem. Gorąco, a ja w długich rękawach zakrywającym ręce i nogi, bo tak mnie wysypało. Czasami wyglądałam, jakbym wpadła w pokrzywy i się w nich wytarzała.  Potworne szczypanie, świąd, na które nie działał żaden krem drogeryjny i apteczny. Wszystko było za słabe. Nie pomagała tak chwalona i polecana mąka ziemniaczana, puder sypki czy puder w kremie. Do tego dochodziły opuchnięcia przeważnie rąk i musiałam jechać na SOR na zastrzyk odczulający. 

Nie chodziło już oto ze wstyd mi było pokazać, jak wyglądaj moja ręce. Potworne szczypanie, swędzenie utrudniało mi życie. Świąd i pieczenie takie, jakby coś chodziło pod moją skórą. Niewyobrażalny świąd. Pieczenie i płacz. Ból to taki jakbym sobie odmroziła ręce. Ręce były zimnie i zbierała się w nich woda. Byłam tak opuchnięta, że nie było widać kostek na rękach  Niewiele wystarczyło, a  już byłam spuchnięta jak balon. Chwila, a już dłoń potrafiła powiększyć swoją objętość. Na dodatek towarzyszył temu okropny ból. Podobny do tego, gdy nasze ręce zmarzną na mrozie. Pokrzywka i świąd skóry były na porządku dziennym. Latem nie mogłam chodzić w krótkim rękawie, gdyż od razu pojawiały się poparzenia słoneczne. Ratowałam się wszystkim czym mogłam - leki antyhistaminowe, maści, spraye na pokrzywkę. Wszystko pomagało tylko na chwilę. 

Pani dr zakazała mi pić coca colę, gdyż ona  nasila objawy pokrzywki. Odstawiłam, a i tak nic nie pomogło. Na kolejnych wizytach pani dr zasugerowała, że może to coś od jedzenia sprawia, że jestem uczulona. Zasugerowała zrobić testy. Testy z krwi na NFZ nie są refundowane. Niestety pani dr nie powiedziała mi jakie mam zrobić testy. Paneli alergicznych jest mnóstwo. Każdy służy do szukania innych alergenów. Pani dr nie poinformowała mnie jednak o najważniejszym, że do testów z krwi nie trzeba odstawiać leków. Nieświadoma tego czekałam na taki okres, w którym pokrzywka się uspokoi i  będzie można wykonać te testy. W końcu jakimś cudem udało mi się zrobić testy. Nie wiedziałam co mam wybrać, wybrałam taki na najpopularniejsze na alergię. Wydałam 200 złotych i z moich testów nie wyszło nic. Bo w tym panelu nie było nic na co jestem uczulona. Dalej byłam w kropce.  

Taka ciekawostka - kompleksowy test na wszystkie alergie, w tym utajone kosztował wtedy około 1500 złych. Są to bardzo drogie testy. Oczywiście nie są refundowane. W późniejszym czasie, gdy znalazłam się w szpitalu nie zrobili mi takowych testów, gdyż jak to stwierdziła pani dr one nie są ponoć wiarygodne... 

Przełom nastąpił, wtedy gdy trafiłam do dermatologa z  kompletnie inną przypadłością. Pani dr chciała mi przepisać na to leki, które brałam na alergie. Opowiedziałam o swojej historii zmagania się z pokrzywką, jeżdżeniem na SOR na odczulenia. Pani doktor była zdziwiona, że tyle lat, a nic mi nie pomaga. Dostałam skierowanie do Centrum leczenia pokrzywki w Zabrzu. Nie wiedziałam, że w moim mieście istnieje takowe centrum, które na dodatek ma bardzo dobrą opinię.  

W szpitalu spędziłam trzy dni. Te trzy dni sprawiły, że moje życie się odmieniło. Znalazłam światełko w tunelu. Zrobiono mi mnóstwo badań, w tym testy alergiczne. W testach wyszła alergia na sierść kota i psa  Zaraz jak kota. Przecież ja z kotami mam styczność od dziecka. W domu zawsze były koty. Sama mam w domu dwa koty.  To nie możliwe. Niestety badania nie pozbawiły mnie złudzeń. 

Objawy alergii na sierść kota:

  • Skóra: pokrzywka lub bąbel pokrzywkowy, świąd, rumień
    Oczy: zaczerwienie spojówek, łzawienie, świąd.
    Nos: wodnisty wyciek, kichanie napadowe, świąd.
    Oskrzela: napadowy suchy kaszel, trudności w oddychaniu, duszność, świszczący oddech, uczucie braku powietrza.


Zawsze myślałam, że przy alergii na sierść kota będę miała załzawione oczy. Tak jak na filmach będę bez przerwy kichała. U mnie z typowych objawów na alergie na sierść kota była tylko pokrzywka i wodnisty wyciek z nosa. Nie tak dawno pojawiło się uczucie braku powietrza, które musiałam leczyć u alergologa. 
                       
Tak naprawdę nie jesteśmy uczuleni na sierść kota a białko kota Fel d 1. Białko to odpowiada za 96% uczuleń na tego czworonoga. Białko to jest obecnie w ślinie. Białko Fel d 1 jest obecne w ślinie, natomiast pozostałe alergeny (od Fel d 2 do Fel d 8), oprócz śliny, znajdują się również w złuszczonym naskórku, moczu i krwi kota.

Pomyślicie sobie oddam kota i pozbędę się problemu... Nie do końca. W szpitalu mówili mi, że każdy z nas jest nosicielem alergenu. Pamiętajcie o tym, że koty ciągle liżą swoje futro, więc jest ono oklejone alergenami. Z kolei sierść łatwo przyczepia się do ubrania, a alergeny zwierząt futerkowych mają tendencję do unoszenia się w powietrzu przez dłuższy czas. Każdy domownik może przynieść do domu sierść kota na swoim ubraniu, wystarczy że ktoś ma kota w otoczeniu. A ponoć alergeny kota unoszą się nawet przez kilka lat w powietrzu po pozbyciu się kota z domu.  Mówi się, że kontakt z kotem we wczesnym dzieciństwie znacznie wpływa na że dziecko nie jest alergikiem. Tutaj się nie zgodzę, gdyż ja jestem tym przypadkiem, który był od małego dziecka wychowywany z kotami, a i tak jestem uczulona. Co ciekawe alergicy na sierść kota mają także uczulenie na dzikich kuzynów kota, jak żbik, puma, gepard czy tygrys. 
 
Najprościej pozbyć się kota, oddać rodzinie, albo do schroniska. Byle tylko nie wyrzucać na ulicę... Są jednak takie przypadki, jak moje. Obecnie mam dwa koty. Jeden na którego jestem najbardziej uczulona - (czarno-biały kocur) ma już 10 lat. I weź się go tutaj pozbądź, po tylu latach. Zwłaszcza, że gdy go adoptowaliśmy jadł mleko ze strzykawki i nie umiał jeszcze dobrze chodzić. Ktoś go wcześniej wziął i wyrzucił do piwnicy... Po tylu latach nie jestem w stanie go oddać na poniewierkę... Próbowałam go odseparować od siebie. Ale akurat, gdy zamykałam drzwi do pokoju, kocur na całego zaczynał  miauczenie, domagając się wpuszczenia. Budząc przy okazji wszystkich domowników... Kto ma koty w domu, wie jak to jest...

Myślałam o odczulaniu. Jednak lekarze zgodnie mówią, że odczulanie na koty jest bardzo niebezpieczne. Wykonuje się je rzadko i to w szpitalu. Ratunkiem dla takich alergików takich jak ja może okazać się szczepionka dla kotów. Pracują nad nią w Niemczech. Na razie jest ona w fazie testów. Gdy wejdzie na rynek to na pewno zaszczepię moje koty. 
  
Alergia na sierść kota zapobieganie 

Czystość i częste mycie rąk to podstawa - Nie tylko w domie pandemii koronowirusa wskazane jest częste mycie rąk. Mając w domu kota należy po każdym głaskaniu głaskaniu swojego pupila umyć ręce. Ważne jest także częste zmienianie pościeli. wietrzenie pomieszczeń. Dobrze jest także zainwestować i kupić jakiś oczyszczacz powietrza.

Wypisano mnie ze szpitala. Przez jakiś czas miałam względny spokój. Kotów się nie pozbyłam. Nie mogłam tego zrobić. Bardzo dbałam, aby po każdej zabawie kotem umyć ręce. Często wietrzymy mieszkanie, pościel jest często zmieniania itd. W domu pojawił się m.in oczyszczacz powietrza. Mimo tego, że tak dbałam o czystość to i tak świąd i pokrzywka wróciły. W tym czasie zaczęłam dużo czytać o alergii. Wiedziałam, że coś jeszcze musi być. Az któregoś dnia... Eureka! Mam to!  Alergia krzyżowa. Jestem uczulona na mięso wieprzowe. 

Ciekawostka: alergia m.in na mięso wieprzowe pojawia się także po ukąszeniu przez kleszcza. 

Alergia krzyżowa - sierść kota -mięso wieprzowe

Co to jest alergia krzyżowa ?

Alergia krzyżowa, krzyżowa reakcja alergiczna – zjawisko charakteryzujące się wystąpieniem tożsamych objawów alergicznych u tej samej osoby po wprowadzeniu do jej organizmu różnych alergenów.


Przypadek ten w alergologii nazywa się zespół wieprzowina- sierść kota. Głównymi alergenami mięsa są albuminy surowicze oraz immunoglobuliny. Albuminy z wielu rodzajów mięs mają zbliżoną do siebie budowę, co sprawia, że istnieje duże prawdopodobieństwo reakcji krzyżowych. Osoby uczulone pierwotnie na sierść kota wykazują objawy alergii po zjedzeniu wieprzowiny. Przyczyną jest podobieństwo albuminy kota, powodującej alergię wziewną do albuminy pochodzącej z wieprzowiny. Główną przyczyną alergii na mięso wieprzowe jest nadmierna odpowiedź układu odpornościowego na alergenne białka zawarte w mięsie.

 
 
Objawy przy alergii krzyżowej na mięso wieprzowe:

  • pokrzywka
  • wysypka
  • pieczenie i obrzęki rąk
  • katar sienny 
  • łzawienie oczu
  • duszność
  • biegunka
  • wymioty


 U  mnie  pokrzywka, świąd czy rumień zawsze pojawiały się kilka godzin po posiłku. W zależności z czego składała się potrawa. Zwykle to po godzinie. A jak mój posiłek składał się z większej ilości potraw z wieprzowiną w składzie to objawy(pokrzywka) była bardziej dokuczliwe. pokrzywka ni pojawiała się tylko na kończynach górnych i dolnych, ale i na twarzy.  U mnie nie miało znaczenia czy zjadłam mięso po obróbce termicznej czy na surowo np. pod postacią szynki wędzonej. Z czasem doszłam do tego, że muszę zrezygnować z jedzenia mięsa wieprzowego, ale i z wszystkiego co zawiera pochodne mięsa wieprzowego np. żelatyna czy tłuszcz wieprzowy.  
 

Alergia krzyżowa na mięso wieprzowe, a dieta...


Dieta w alergii krzyżowej to podstawa. Bardzo ważne jest unikanie mięsa wieprzowego pod każdą postacią. To nie tylko słynny schabowy. Zdziwicie się, gdy Wam wypisze, gdzie można spotkać mięso wieprzowe i jego pochodne.  Tłuszcz wieprzowy i  żelatyna wieprzowa jest dodawana do mnóstwa potraw. Także tych, które na pierwszy rzut oka mają być np. drobiowe  

Czego nie wolno jeść, gdy się jest uczulonym na mięso wieprzowe ? 

  • mięsa, kiełbas, szynki, polędwicy, parówek, salami i innych wyrobów wieprzowych - kupując kiełbasę np. z kurczaka zwracajcie uwagę, czy nie jest zrobiona w jelicie wieprzowym. To częsta praktyka. Na opakowaniu jest napisane jak wól wielkimi literami. Np. kiełbasa z kurczaka, a z tyłu małymi literkami w składzie - zawinięto w jelito wieprzowe.  W życiu bym się nie spodziewała, że w kiełbasie w której piszą, że jest z kurczaka zastosują jelito wieprzowe. Niestety moja alergia jest na tyle silna, że od zjedzenia kawałka tej kiełbasy ( nawet przy ściągniętej skórze wysypało mnie i spuchnęły mi dłonie.) Nie wiem czemu producenci tak robią ?  A przecież wiadomo, że jak ktoś kupuje kiełbasę z kurczaka to z konkretnego powodu. Unika alergenu lub nie je wieprzowiny z konkretnego powodu. 
  • pierogi ruskie -  ( do farszu pierogów dodawany jest tłuszcz wieprzowy. Można kupić bez takowego tłuszczu w składzie, ale to nie jest to samo. 
  • Zup gotowych w torebkach czy kartonikach - ( często robiony jest na wywarze z mięsa wieprzowego), 
  • zupy w proszku, gorący kubek, zupki chińskie -   niektóre są robione na wywarze z wieprzowiny. Zawsze czytaj skład przed zakupem. 
  • dań gotowych - typu fasolka po bretońsku, gołąbki, pulpety czy klopsiki - z reguły jest na mięsie wieprzowym, 
  • Smalec - Najczęściej na pólkach spotkacie smalec wieprzowy. Uwaga również smalec np. z gęsi potrafi być z dodatkiem skwarków z wieprzowiny.
  • pasztety, konserwy - czytaj skład 
  • ser topiony z szynką 
  • mięso mielone - warto spojrzeć na skład, niektóre marki dodają do mieszanki mięso wieprzowe
  • pączki - pączki w tradycyjnych cukierniach pieczone są na smalcu wieprzowym. 
  • przekąsek - typu bułka z parówką, pizzerina, hot dogi, hamburgery-  gdy nie wiemy z jakiego mięsa jest zrobiona przekąska, nie kupujemy. Ja w ten sposób wylądowałam na SOR, gdyż parówka w przekąsce okazała się jednak wieprzowa... 
  • chipsów - smaków bekon, pizza. Czytaj skład. 
  • makowiec na kruchym cieście - Do ciasta kruchego często dodawany jest smalec. Zorientowałam się gdy mnie po takim kawałku ciasta wysypało. Jakiś czas później znalazłam  w Internecie przepisy na  makowca na  kruchym cieście...  ze smalcem w składzie. 
  • leki - niektóre tabletki ( np. Ibufrofen ma w składzie żelatynę. Mnie po nim wysypało. wiec na  100%b  w składzie będzie żelatyna wieprzowa. Ważne przed każdym użyciem przeczytać ulotkę i skład i sprawdzić czy żelatyna jest w składzie. 
  • suplementy diety - np. w wielu suplementach tabletkach na włosy jest żelatyna.  Zawsze czytaj skład. 
  • żelatyna wieprzowa - choć w oficjalnych ulotkach nie ma jej wyszczególnionej, jako reakcji krzyżowej. U mnie pojawiła się reakcja alergiczna po żelatynie. Żelatyna to naturalne rozpuszczalne białko, żelujące lub nieżelujące, uzyskane w wyniku częściowej hydrolizy kolagenu pochodzącego z kości, skóry i skórek oraz ścięgien zwierząt. Po głośnych przypadkach choroby szalonych krów  i obawy, że priony ... w Polsce producenci nie używają innej żelatyny jak wieprzowa.  Alternatywa to Agar. 
  • Galaretka - wszystkie galaretki na polskim rynku są z żelatyną wieprzową w składzie.  Alternatywa - Agar, który jest z wodorostów. 
  • Galereta - ryba w galarecie, 
  • cukierki z galaretką 
  • ciepłe lody, ptysie, ciasta z kremem, eklery
  • kremy do tortu, krem do karpatki, smietanfix - w składzie jest żelatyna  
  • Kupne ciastka z cukierni  - Ciastka z kremem, ciasta tortowe itp - . Mogę zapomnieć o gotowych ciastkach z kremem z cukierni ( no chyba, że jest to cukiernia wegańska).   
  • Restauracje, bary - pytać na jakim mięsie została zrobiona dana potrawa. Czy kotlet, który kupujemy jest smażony osobno. Pytać o składy sałatek z  mięsem. 
  • zrezygnowałam z kupna wędliny w sklepie mięsnym. Gdyż krojona tam jest wędlina wg aktualnych potrzeb klienta. I tak po wędlinie wieprzowej na krajalnice trafia wędlina drobiowa. Nikt nie dba o to aby ją wytrzeć. Poza tym wędliny są ciasno poukładane, leżą godzinami na ladzie, jedna o drugą się styka. Wiem to może brzmi jak fanaberia, ale mnie po takiej wędlinie tez wysypało. Teraz kupuje tylko wędlinę paczkowaną.     

Ważne:

Przed zakupem należy zapytać sprzedawcę o skład potrawy, gdy sprzedawca nie zna składu lub coś odpowiada pokrętnie, wtedy rezygnujemy z zakupu. Nie ma co ryzykować. Wizyta na SOR to nic przyjemnego


Życie z alergią na mięso wieprzowe:

Nie tęsknie za mięsem wieprzowym ani za potrawami, które można z niego zrobić. Wszystkie przepisy przerabiam. Wyrobiłam sobie nawyk sprawdzania, z czego jest zrobiona dana potrawa. Jak nie ma takich informacji, to nie kupuje. Nie chce ryzykować. To samo Wam polecam. Szukam zamienników, a jak się nie da, to po prostu rezygnuje z potrawy. W większości przepisów jednak tak da się tak pokombinować, że da się zmienić.

Ludzie różnie reagują na wiadomość iż jestem uczulona na mięso wieprzowe. Nie mogą tego pojąć, ale jak to mam alergię na mięso wieprzowe?  Przecież wszyscy jedzą mięso. Mało się o tym mówi, że występuje alergia na mięso w kontekście alergii krzyżowej na sierść kota. Ludzie myślą, że jest to moja fanaberia. Wymysł, aby komuś utrudnić pracę. Zawsze bowiem pytam z czego jest zrobiony dany produkt, na czym jest smażony. Ludzie różnie reagują. Niektórych sprzedawców to już nawet nie pytam. Jedni otwarcie kpią pod nosem, a wielu po prostu nie wie z czego dokładnie jest zrobiona dana potrawa. Nie wszyscy producenci i sklepy informują swoich klientów np. na czym jest smażony pączek albo czy parówka użyta w przekąsce jest wieprzowa ( ja gdy zjadłam taką parówkę wylądowałam na SOR, spuchły mi ręce, podano mi zastrzyk antyhistaminowy). Jedynie nawyk czytania składu i pytanie sprzedawców, z czego to jest zrobione,  uchroni przed skutkiem alergii. Teraz po latach wyrobiłam sobie nawyk, czytania tego co jest na etykietach, a jak coś jest sprzedawane luzem nie kupuje tego.  Nie chcę niepotrzebnie ryzykować. 

Niniejszy post nie jest sponsorowany, ani nie zastąpi wizyty u lekarza alergologa. Przedstawia moją walkę z alergią. Teraz już po tylu latach wiem co mi jest z czym walczę. Dziwne, że w szpitalu nikt nie wpadł na to aby mi powiedzieć o alergii krzyżowej. Mam nadzieje, że chociaż jednej osobie pomogę tym wpisem. Żałuje że wcześniej nikt mnie nie prowadził tylko przez lata na ślepo szukałam przyczyny alergii. Wiem, że wielu z Was latami szuka tego co Was uczula. Gdy szukacie przyczyny alergii to zwróćcie uwagę na alergię krzyżową, alergie ukryte. Może to jest to co Was uczula.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz. W miarę możliwości staram się każdego z was odwiedzić.
Proszę o niezostawianie linków do swoich stron. znajdę cię i bez tego!