Bałtyckie klimaty i my, czyli wspomnienie urlopu
W tym roku udało się nam pojechać na kilka dni nad morze. Nasz wybór padł na Władysławowo. Dla mnie i dla naszego synusia był to pierwszy wyjazd nad morze. Pojechaliśmy Pendolino do Gdyni a potem autokarem do Władysławowa. I tak po około ośmiu godzinach jazdy byliśmy nad wymarzonym polskim morzem. Zaraz po przyjeździe poszliśmy na plażę. Miałam wrażenie, że jestem na końcu świata.
| Zachód słońca na plaży we Władysławowie |

