Jaun Paul Gatlier, Scandal, czyli ten zapach już gdzieś wąchałam...
Piękne opakowanie w metalowej puszce, pokrytej różowym welurem, a w środku stylowy ciężki szklany flakonik z zatyczką w kształcie pary zgrabnych nóg. Wszystko zrobione na najwyższym poziomie. Mimo to mam mieszane uczucie. Zapach bardzo ładny, ale pierwsze moje skojarzenie, chwila ja ten zapach już skądś znam...





