Do Rossmanna poszłam zaraz z samego rana w pierwszym dniu promocji. To była bardzo dobra decyzja. Pomimo, że ta część promocji cieszyła się chyba najmniejszym zainteresowaniem. Byłam jako jedyna na otwarciu i jakoś tłumów poza mną nie było widać. Nie żałuje, że poszłam tak wcześnie, bo rano wchodziły produkty do pielęgnacji ust. Później, jak już wiele osób o tym pisało, produkty do pielęgnacji ust nagle przestały wchodzić w promocje - 49 %. Podobno także preparat do usuwania skórek z Sally Hansen przestał wchodzić. Osoby, które chciały kupić te produkty popołudniu odchodziły z kwitkiem z kasy. Trochę niedopracowana ta promocja. Mogli się od razu zdecydować co będzie, a co nie. Bo np. włączenie serum do rzęz z LONG4LASHES do promocji po kilku dniach jest mega słabe. Większość zdążyła już sobie kupić inne odżywki do rzęs. Ciekawe co będzie wyłączone w trzeciej części? Mam nadzieje, że już nic...
A co sama kupiłam ?